Site Overlay

Harry Burton – królewski fotograf

Harry Burton – królewski fotograf

Nazwisko fotografa pozostaje w cieniu sławnego odkrywcy grobu Tutanchamona, Howarda Cartera. Było to jedno z najbardziej niezwykłych odkryć archeologicznych XX wieku. Dokumentacja fotograficzna na która składa się ponad 3400 zdjęć Burtona powstała w trakcie prac archeologicznych trwających dekadę.

Historia (jeszcze bez udziału Burtona) zaczyna się w 1917r, kiedy Howard Carter finansowany przez lorda Carnavona prowadził badania w Dolinie Królów (część nekropolii tebańskiej, miejsce spoczynku królów Egiptu w okresie od XVIII do XX dynastii.)

Poszukuje grobowca Tutanchamona, gdyż na podstawie swoich badań i przypuszczeń uważa, że ten grobowiec pozostał praktycznie nienaruszony do czasów współczesnych. Wiadomo jednak, że ciągu kilku dekad po pochówku władcy, jego prowizoryczny grobowiec został dwukrotnie okradziony, a następnie ponownie zapieczętowany i zapomniany. Zdając sobie z tego sprawę, Howard Carter, przy wsparciu swojego patrona, Lorda Carnarvona, przeszukuje Dolinę Królów w poszukiwaniu zagubionego w czasie miejsca spoczynku Tutenchamona.

W 1922 roku wydaje się, że poszukiwania zakończą się fiaskiem. Carnavon gwarantuje finansowanie poszukiwań tylko do końca roku. W zasadzie ekipa zaczyna się pakować a baraki robotników są demontowane.

Wtedy nieoczekiwanie pod stertą gruzu zauważono kamienny stopień a po dalszym kopaniu kolejne stopnie.

Lord Carnarvon z Carterem
Lord Carnarvon z Carterem podczas jego pierwszej wizyty w grobie, 1922 (zdjęcie: Keystone Press Agency Ltd., 1922)

Odkrycie

Tak 26 listopada 1922r. odkryto schody prowadzące do grobowca Tutanchamona.

Staranne oględziny, udokumentowanie i oczyszczenie grobowca zajęły osiem lat. Pomimo drobnych grabieży dokonywanych przez złodziei wkrótce po pogrzebie faraona, jego grób był w zasadzie nienaruszony i pozostaje największym odkryciem, jakiego kiedykolwiek dokonano.

Harry Burton

Harry Burton został zatrudniony przez The Metropolitan Museum of Art w 1914 r. Sporządzał dokumentację fotograficzną starożytnych egipskich obiektów w Tebach. Dokumentował architekturę, płaskorzeźby i malowidła ścienne. Pełnił funkcję oficjalnego fotografa zespołu wykopaliskowego wspomnianego nowojorskiego muzeum. Jego zdolność do oddania atmosfery odkryć archeologicznych była niezrównana, zarówno w gdy wykonywał zdjęcia egipskich sarkofagów, czy też przejmujących scen ofiar pogrzebowych przedstawionych na płaskorzeźbach.

Harry Burton

Fotografia była kluczowa dla archeologii. Nie tylko dla tego aby dokumentować co robią archeolodzy, ale także przedstawić ich samych i pracę którą wykonują dla świata.

Doskonale wiedział o tym Howard Carter i kiedy w 1922 roku odkryto grób Tutanchamona, Burton dostał intrygującą propozycję współpracy. Metropolitan Museum of Art dla którego pracował wyraziło zgodę aby wykonywał zdjęcia grobowca.

To muzeum z Nowego Jorku chciało odegrać rolę w tym wielkim odkryciu, ponieważ liczyło, że zdobędzie część znalezisk.

Tym sposobem spędził następne osiem lat na fotografowaniu grobowca i jego skarbów.

Zdjęcia Burtona to wiele więcej niż tylko zapis informacji o grobowcu i jego skarbach. Przyglądając się różnym rodzajom fotografii wykonanych przez Burtona i sposobom ich wykorzystania, widzimy także kontekst historyczny odkrycia grobowca Tutenhamona . Te zdjęcia z pewnością wpływają na sposób w jaki myślimy o starożytnym i współczesnym Egipcie.

Jak wynika z osobistej korespondencji Harrego Burtona znajdującej się obecnie w archiwach Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku, nie obyło się bez problemów technicznych, konfliktów osobistych, i pozakulisowych kwestii politycznych.

Problemy

W pierwszych dwóch sezonach (1923 i 1924) pojawiły się duże problemy.

Lord Carnarvon, który finansował prace zawarł w grudniu 1922r. ekskluzywną i dość kontrowersyjną umowę z dziennikiem “The London Times”. Umowa ta przyznawała gazecie wyłączne prawa do zdjęć Burtona, oraz ekskluzywnych biuletynów informacyjnych i wywiadów. Pieniądze z tego kontraktu miały częściowo pokryć koszty prac. Ta decyzja zdenerwowała inne gazety oraz egipski rząd, który nie mógł zrozumieć, dlaczego brytyjski dziennik miałaby mieć wyłączne prawa do publikacji zdjęć wykopalisk w Egipcie.

Po drugie mnóstwo ludzi, którzy zjechali z całego świata po informacji o odkryciu grobowca. W tamtych czasach rozpowszechniły się tanie aparaty skrzynkowe kodaka na niewielkie klisze. Ludzie podobnie jak dzisiaj, chcieli mieć pamiątkowe zdjęcia z miejsca odnalezienia grobowca Tutanhamona. Codziennie przychodziły tam tłumy zagranicznych i lokalnych turystów. Rozgłos tego wydarzenia nie sprzyjał spokojnej pracy archeologów.

Polityka

Z politycznego punktu widzenia była to wyjątkowo niezręczna sytuacja. Kontrakt na wyłączność z London Times był zlekceważeniem innych wydawnictw na całym świecie, ale także egipskich gazet i egipskiego rządu, czyli władz które w końcu były odpowiedzialne za wykopaliska. Prasa egipska była wściekła, i nie chciała się godzić pokornie aby to angielska gazeta jako pierwsza publikowała egipskie wiadomości. Egipt pozostawał pod protektoratem brytyjskim, choć formalnie był częścią imperium osmańskiego. Obecność żołnierzy sprawiała, że nasilone były nastroje antykolonialne i antyimperialne. Egipcjanie domagali się niezależności. 28 lutego 1922 Egipt oficjalnie ogłosił niepodległość od Wielkiej Brytanii . Pomimo formalnej niepodległości, Egipt wciąż znajdował się pod rzeczywistym wpływami brytyjskimi (był państwem zależnym).

Grób i zdjęcia grobowca stały się areną konfliktu który rozegrał się pomiędzy Carterem a egipskimi władzami starożytności. Generalnie w konflikcie chodziło o odpowiedź na pytanie kto ma prawa do zdjęć i zabytków z grobowca, kto ma prawo do reprezentowania starożytnego i współczesnego Egiptu słowami i obrazami.

Prasa

W egipskiej prasie Tutanhamon był symbolem nowego narodu który pojawia się po latach dominacji brytyjskiej i osmańskiej. Uważano, że nie wolno dopuścić aby egipskie zabytki były wywożone z kraju. Tylko naród egipski ma prawo do tych znalezisk.

Z kolei Carter, Carnavon i pracownicy The Metropolitan of Art Museum uważali, że to ich prawo, ponieważ tak zawsze wyglądała archeologia w Egipcie. Uważali, że mają prawo do znalezisk wewnątrz grobu, chociaż ich kontrakt ze służbą antyków określał, że nienaruszone groby królewskie lub jakikolwiek inny grobowiec, lub odkrycie uznane za istotne pozostanie w Egipcie.

W tym świetle to odkrywcze zastanowić się nad językiem i rodzajem fotografii jakie zostały wykorzystane do przedstawienia pracy zespołu brytyjskiego. Zwłaszcza przez członków zachodniej prasy. W oficjalnych relacjach The Timsa, czy relacjach z London Ilustrated News o archeologach mówi się jako ludziach nauki których przy przenoszeniu zawartości grobowca do “laboratorium” (sąsiedni grobowiec udostępniony przez służbę starożytności jako pomieszczenie techniczne) cechuje najwyższa ostrożność i delikatność. Kontekst tych relacji jest taki, że tylko “biali ludzie” mają odpowiednią wiedzę i umiejętności aby zajmować się zabytkami w sposób odpowiedzialny i profesjonalny.

Nie da się ukryć, że Brytyjczycy zorganizowali poszukiwania i zarządzali nimi a potem zajęli się właściwym zabezpieczeniem i dokumentacją. Pomimo to pracowali ramię w ramię z Egipcjanami, którzy wykonywali najcięższe prace fizyczne. Przy wykopaliskach zatrudniano nawet dzieci. W lutym 1923 r. w wyniku tych napięć, władze Egiptu zmieniły zamek od grobowca i prace zostały przerwane. Wznowiono je w 1925r, dopiero po ustabilizowaniu sytuacji i uzgodnieniu zasad współpracy.

Zmiany

O ile Burton wcześniej wykonywał wiele zdjęć na których widać współpracujących ze sobą Brytyjczyków i Egipcjan, to tym razem takich zdjęć nie było już tak wiele. Skupił się na szczegółach antyków i fotografował w większej mierze przedmioty. Nie było na zdjęciach widać zaangażowania osób przy pracach archeologicznych. Wtedy zapotrzebowanie na zdjęcia zmalało. Od tego czasu komunikaty prasowe wydawane były w języku arabskim przez egipskie ministerstwo robót publicznych a dopiero następnie tłumaczone dla prasy zachodniej.

W grudniu 1925 prace bardzo przyspieszyły, a oczyszczone i zabezpieczone zabytki należało bardzo szybko sfotografować. Burton był wtedy dość poirytowany. Czas gonił a pracy było bardzo dużo. Pamiętajmy, że Burton nie pobierał wynagrodzenia od Cartera, a był przecież oddelegowany do tej pracy przez Metropolitan Museum of Art. Dżentelmeńska umowa pomiędzy Carterem a muzeum polegała na tym, że Carter wysyłał do Nowego Jorku część zdjęć (około 1400) które wykonywał Burton. Patrząc dzisiaj na zdjęcia Burtona widzimy, że wykonane przez niego zdjęcia przedmiotów przypominają nieco fotografię kryminalistyczną. Pierwsze zdjęcia obejmują jak przedmioty były ułożone w co zapakowane i jaki był ich stan. Kolejne przedstawiają te same przedmioty już po rozpakowaniu i oczyszczeniu. Mamy zapis chronologiczny przebiegu prac, a następnie zapis skatalogowanych eksponatów. W “Ilustrated London News” kontynuowano publikację zdjęć z grobowca Tutenhamona aż do zakończenia prac w 1933r.

W1929 roku Carter negocjował z rządem egipskim. Miał nadzieję, że uda mu się otrzymać kilka eksponatów z grobowca, bądź to dla muzeum w Nowym Jorku, bądź dla wdowy po lordzie Carnavonie. Tak się jednak nie stało, choć lady Carnavon dostała od rządu egipskiego pieniądze w ramach rekompensaty za finansowanie wykopalisk na przestrzeni lat.

Rozczarowania

Burton żalił się koledze z Nowojorskiego muzeum, że za jego zdjęcia muzeum nie dostało nic, a i on sam nie dostał żadnego dodatkowego wynagrodzenia. Pomimo, że jego fotografie były główną atrakcją relacji prasowych. Jak widać choć zespół badaczy był postrzegany jako jeden zespół, podział zasług nie był do końca fair play. Miały miejsce różne napięcia w relacjach członków ekipy. W roku 1933 kiedy Burton robił dla Cartera ostatnie zdjęcia, miał już tego dość.

Tak naprawdę to zdjęcia Burtona uczyniły Cartera gwiazdą. Obrazy miały charakter publicystyczny. Były zawsze pięknie rozplanowane, mistrzowsko ukazujące zaangażowanie i emocje towarzyszące pracy archeologów.

Choć największą sławę zdobył Carter i Carnavon należy podkreślić , że zaangażowanych było więcej ludzi . Ludzie tacy jak Burton i egipscy kopacze, dzięki którym wszystko było możliwe. Pamiętajmy o tym oglądając piękne fotografie skarbów Tutanhamona.

Podsumowanie

Niezwykle trafne jest podsumowanie wygłoszone przez Dr Christinę Riggs –
Profesor historii sztuki i archeologii z Uniwersytetu Anglii Wschodniej. W 2018r. podczas wykładu o projekcie i wystawie zatytułowanej “From Lincolnshire to Luxor: Harry Burton, the camera and King Tut” powiedziała :

“Podsumowując, zdjęcia są czymś więcej niż tylko obrazami. Liczy się to co pokazały i co nadal pokazują. Z pewności dokumentują starożytne artefakty i otoczenie w którym pochowano faraona, ale ukazują też współczesny świat i czasy. Wiec kto przemawia w imieniu starożytnego egiptu ? Kto naprawdę robi zdjęcia ? Kto jest zbyt łatwo usuwany z obrazu, lub przeoczony ? Aparat może nam wiele opowiedzieć o królu Tutanhamonie i starożytnym Egipcie. To jeden aspekt. Ale gdy patrzymy na dalszy i boczny plan zdjęcia, na to co tam się dzieje, a nie tylko na to co pokazują jako główny obiekt, coś widzimy. Na pewno równie ważny jest nasz świat i bardzo ważna jego najnowsza historia, znana i nie znana.”

Howard Carter zmarł na początku marca 1939r w Londynie. Nie miał żony ani dzieci. Zdjęcia które posiadał odziedziczyła jego siostrzenica która przekazała je Uniwersytetowi Oksfordzkiemu.

Burton zmarł 27 czerwca1940 roku w Egipcie.

Z około 3400 zdjęć Burtona, 1800 trafiło do Uniwersytetu Oksfordzkiego. Pozostałe 1400 do Metropolitan Museum of Art w Nowym Jorku.

Dopiero w latach 50-siątych w wyniku współpracy muzeum nowojorskiego i Uniwersytetu Oksfordzkiego udało się skatalogować całość zdjęć Burtona z wykopalisk i prac przy grobie Tutenhamona.

Techniczne aspekty zdjęć

W latach dwudziestych powszechnie dostępne były już klisze negatywowe w różnych rozmiarach. Jednak Burton, jak również większość archeologów wolał używać w pracy negatywów szklanych. Najczęściej używał formatu 18 x 24cm (około 7 x 9 cali). Tak duże negatywy pozwalały najwierniej i najostrzej odwzorować każdy szczegół zdjęcia. Dodatkową zaletą była łatwość wykonania obrazu pozytywowego jako odbitki stykowej. Nie trzeba było negatywu powiększać. Dodatkowo wykonywał zdjęcia na mniejszych płytach negatywowych 13x18cm (5 x 7 cali). Z nich również robił z odbitki stykowe w mniejszym formacie.

Większość tych pół wymiarowych negatywów pochodzi z pierwszego sezonu prac przy grobie. Prawdopodobnie dlatego, że wszyscy byli zaskoczeni nagłym odkryciem i dopiero zamówiono niezbędne materiały od dostawców w Wielkiej Brytanii. Burton fotografował w tym czasie tym co miał do dyspozycji na miejscu.

Fotografia w archeologii była tak ważna, że harmonogram prac przy grobie Tutanhamona był dostosowany do obecności Burtona i odpowiedniego światła.

Źródła:

Wykład Dr Christiny Riggs

https://www.metmuseum.org/toah/hd/harr/hd_harr.htm

https://www.bbc.com/news/science-environment-44636774

https://www.lincolnshirelive.co.uk/whats-on/whats-on-news/meet-lincolnshire-photographer-who-captured-793999

https://www.jstor.org/stable/20320682?read-now=1&seq=1

https://www.cam.ac.uk/research/news/photographing-tutankhamun-exhibition-reveals-historical-context-behind-pioneering-images

https://www.smithsonianmag.com/smart-news/trove-photographs-featuring-tutankhamuns-tomb-now-display-cambridge-180969565/

https://www.polskieradio.pl/39/156/Artykul/715338,Howard-Carter-odkrywca-grobowca-Tutanchamona

https://dynamichrome.com/casestudies/harry-burtons-tutankhamun

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *