Site Overlay

Wieczny chłopiec – David Bailey

Pod koniec ubiegłego roku ukazała się autobiograficzna książka Davida Baileya „Look Again: The Autobiography”

Jest to niezły przyczynek do przypomnienia niezwykłej kariery i barwnego życia fotografa. David Bailey urodzony 2 stycznia 1938 roku w Londynie brytyjski fotograf, reżyser, znany ze swoich fotografii reklamowych, celebrytów, mody. Wychowany w rodzinie robotniczej wcześnie zakończył edukację ( w wieku 15 lat). Jak sam często wspomina w szkole nazywano go „głupim” z powodu dysleksji która w tamtych czasach nie była jeszcze rozpoznanym zaburzeniem. W latach 57-58 służył w Królewskich Siłach Powietrznych w Singapurze.

Dzieciństwo i młodość

Gdy miał około 10 lat jego matka i ciotka w wolnym czasie oglądały suknie w londyńskim domu towarowym Selfridges. Podpatrywały nowe projekty by potem w zaciszu domowym na ich wzór szyć podobne kreacje. Mały David z zainteresowaniem obserwował jak matka przymierza te nowe suknie.

Gdy skończył 12 lat został mu podarowany prosty aparat Brownie. Później zaczął interesować się obrazami Picassa i łamaniem kanonów w sztuce. Jako 18 latek zaczął poważniej interesować się fotografią. Prowadził wtedy bujne życie towarzyskie i często umawiał się z coraz to nowymi dziewczynami. Pod koniec lat 50-tych po odbyciu służby wojskowej udało mu się znaleźć zatrudnienie jako asystent fotografa Johna Frencha. Był rok 1959.

Lata 60-te

W roku 1960 był już samodzielnym fotografem w Studio Five Johna Cole’a, Następnie został zatrudniony jako fotograf mody dla brytyjskiego wydania Vogue. Pracował wtedy dużo także na zlecenie.

Jak wiadomo lata sześćdziesiąte to okres buntu młodych, rewolucja kulturowa.

Te szalone lata to czas rozwoju kultury masowej. Nowe trendy w muzyce, zmiana w obyczajowości i w modzie. Jednocześnie następujący szybki postęp technologiczny miał niebagatelny wpływ na pokolenia młodych ludzi. To czas szaleństwa na punkcie brytyjskiej muzyki rozrywkowej (The Beatels, Roling Stones) która szturmem podbijała świat. Podobnie w kulturze wizualnej nastąpiły epokowe zmiany. Młodzi pragnęli zmieniać zastane kanony. Eksperymentowano z nowymi formami, powstawały prekursorskie wielowymiarowe nurty.

Czarna trójca

Bailey wraz z fotografami Terencem Donovanem i Brianem Duffym byli dokumentalistami swingującego (modnego) Londynu lat sześćdziesiątych i kultury hipisowskiej lat 70-tych. Fotografował gwiazdy muzyki pop, aktorów, celebrytów. Fotograf Norman Parkinson nazwał ich „Czarną trójcą”.

Bailey ftografował m.in. Sharon Tate, Marianne Faithfull, mnóstwo modelek w tym Kate Moss, Naomi Campbell, muzyków takich jak Beatlesi, Mick Jagger, Noel Gallagher, ludzi kina jak Roman Polański, tancerza Rudolfa Nureyeva, celebrytę Andy’ego Warhola i wielu innych.

Praca Baileya charakteryzowała się surowym tłem i mocną grą świateł. Zmieniły powściągliwą i szykowną brytyjska fotografię mody w bardziej bezpośrednią i młodzieńczą. Bailey w istocie sam stał się celebrytą, jedną z ikon swingującego Londynu. Był znany ze swoich romansów z kilkoma sławnymi kobietami, między innymi z modelką Jean Shrimpton i aktorką Catherine Deneuve którą poślubił w 1965 roku .

© David Bailey – Catherine Deneuve

Także w 1965 roku wydał swój pierwszy album fotograficzny Box of Pin-Ups , zbiór czarno-białych zdjęć przedstawiających Micka Jaggera, The Beatles, Twiggy’ego i Andy’ego Warhola, wraz z kilkoma innymi celebrytami. Był pierwowzorem fotografa w filmie Michelangelo Antonioniego „Blow- up” („Powiększenie” 1966).

Grace Coddington z amerykańskiego Vogue mówiła: „On uosabiał wszystko, o czym można było marzyć. Był jak Beatlesi, lecz nie tak nieosiągalny (…) każda z nas pragnęła nad życie zostać jego modelką, ale dosyć szybko trafił na Jean Shrimpton” (muza i partnerka Baileya).

Lata sześćdziesiąte, mówi David Bailey w swojej nowej autobiografii, minęły około 1965 roku, choć w encyklopediach może być napisane inaczej. Ale jest w tym dużo prawdy, przynajmniej jeśli chodzi o surową, ostrą, monochromatyczną, wersję mody lat sześćdziesiątych, epoki swingującego Londynu. W końcu któż jak nie Bailey wie najlepiej. W autobiografii „skromnie” uważa, że wynalazł dekadę.

© David Bailey – Jean Shrimpton

Jego podróż do Nowego Jorku z modelką Jean Shrimpton do sesji zdjęciowej Vogue w 1962 roku z pewnością należy do legendarnych. Był to moment, który zapoczątkował rewolucję. Nie da się przecenić nowatorskiej techniki której używał Bailey. Vogue istnieje po to, by prezentować trendy, rzadko je wyznaczać – ale jego wpływ był przełomowy. Wcześniej strony magazynu były zdominowane przez sceniczne sesje zdjęciowe, w których wyniosłe modelki przybrały takie pozycje jak „łapanie motyla” czy „przywoływanie taksówki”. Z kolei zdjęcia Shrimpton wykonane przez Baileya ukazały ją w naturalistycznej scenerii na 35 milimetrowej kliszy z wyeksponowaną ziarnistością.

Traktował fotografię mody jako formę portretu, podczas gdy jego portrety wyznaczały modę. Część modeli to jego znajomi (Mick Jagger, Terence Stamp, Michael Caine), a kobiety były często kochankami (Shrimpton, Catherine Deneuve, Penelope Tree). Wszyscy sfotografowani w jego charakterystycznym, kontrastowym stylu na prostym białym tle. Surowe, niefiltrowane obrazy mówiły o jego spontanicznej relacji z poddanymi , o znajomościach zawartych dzięki jego prostemu, zawadiackiemu urokowi.

© David Bailey -Kate Moss

O „Look Again”

Książce „Look Again” jest bliżej do pamiętnika niż biografii. Narracja jest surowa i niecenzurowana, otwierająca oczy i szczera. „Look Again” Davida Baileya jest fantastycznym i zabawnym wspomnieniem prawdziwej ikony.

Tak podsumował książkę Daily Mail:

„ Hulanka… z łobuzerskimi opowieściami tak żywymi, jak jego zdjęcia z epoki ”

a tak Telegraph

„ Genialne ”

Film i reklama

Był także sprawnym reżyserem reklam telewizyjnych oraz filmów. Do lat dziewięćdziesiątych dalej fotografował celebrytów, ale zajął się też kręceniem reklamy. Reżyserował też filmy fabularne.

Dziś jednak wydaje się, że największe sukcesy święcił właśnie w latach sześćdziesiątych. Niewątpliwie był jednym z tych którzy kreowali nowe trendy i wprowadzili powiew świeżości do skostniałego poprawnego stylu wcześniejszych surowych dekad.

Doceniony

Bailey otrzymał od królowej Elżbiety II tytuł Komandora Orderu Imperium Brytyjskiego, a w 2016 roku nagrodę za całokształt twórczości od Międzynarodowego Centrum Fotografii w Nowym Jorku. Fotografie artysty znajdują się w zbiorach National Portrait Gallery oraz Victoria and Albert Museum w Londynie. Bailey obecnie mieszka i pracuje w Londynie.