Zorki in action at night

ilfordHP5

Zorki 4

Zorki rocznik 1965 to niezwykle „sympatyczny” aparat. Uwielbiam aparaty dalmierzowe z kliku powodów. Są poręczne, niewielkie, dość szybkie i nierzucające się w oczy. Zresztą może to sentyment, ponieważ mój pierwszy aparat też był tego typu. W każdym bądź razie, całkiem niedawno, wpadł w moje ręce rzeczony Zorki ze standardowym obiektywem Jupiter-8. Aparat wymagał małego serwisu ze względu na słuszny wiek, co skutkowało brakiem użytecznych dłuższych czasów migawki. Po małym serwisie czasy wróciły do normy. Z przyjemnością wybrałem się na krótkie wieczorowo-nocne testy w mieście. Do komory kamery załadowałem kliszę Ilford HP5Plus o czułości nominalnej ISO 400. Wieczorem jeszcze udało się wykonać kilka zdjęć na 1/30 sekundy i maksymalnie otwartej przysłonie obiektywu. Jednak gdy zrobiło się ciemniej w ruch poszedł statyw i dłuższe czasy.

W parze z Ilford HP5Plus

Po krótkim zwiedzaniu okolic krakowskiego Kazimierza i naświetleniu negatywu, powrót do domu. Na drugi dzień wywołanie filmu i wnioski. Obiektyw na przysłonie 2 nie jest zbyt ostry. Dodatkowe nieostrości na zdjęciach biorą się z rozbieżności wskazań dalmierza z faktycznym punktem ostrości obiektywu. Po prostu dalmierz jest lekko rozkalibrowany. Trzeba to znów oddać do serwisu. Po przymknięciu przysłony problem znika. Inną przypadłością nie tylko tego aparatu ale ogólnie wszystkich dalmierzy jest problem paralaksy. Problem też w aparatach zachodnich praktycznie rozwiązano dodając ruchome ramki kadru. Niestety w aparatach radzieckich nigdy nie zastosowano takiego rozwiązania. Przy dalszych, ogólnych ujęciach jest mało dokuczliwy. Jednak przy fotografowaniu w zakresie od 1 do kliku metrów może znacząco wpływać na efekt finałowego kadru. Dobrym rozwiązaniem jest stosowanie dodatkowego celownika wsuwanego w sanki do lampy błyskowej. Inną niedogodnością jest dość szorstko i skokowo działający spust migawki (zależy od konkretnego egzemplarza i serwisu aparatu). Takie skokowe działanie powoduje poruszenie zdjęć na dłuższych czasach z ręki. Dodam jeszcze, choć osoby znające temat na pewno o tym wiedzą, że czasy można zmieniać tylko po naciągnięciu migawki.

Ogólnie fajny aparat pod warunkiem, że nie przeszkadzają nam wspomniane niedogodności …

Jak z kroniki filmowej ?

 

+There are no comments

Add yours